Start arrow Nowości arrow K-1/kickboxing/muay-thai arrow ANGELS of FIRE VI - REDEMPTION: JUŻ TYLKO KILKA DNI POZOSTAŁO DO ROZPOCZĘCIA&
K-Sport.pl

Witaj !
ANGELS of FIRE VI - REDEMPTION: JUŻ TYLKO KILKA DNI POZOSTAŁO DO ROZPOCZĘCIA& Drukuj E-mail
Napisał Tadeusz Kopciński   
piątek, 13 listopada 2009


Data: 21.11.2009 rok                                                                                                                           
Miejsce: Hala “Chemik”, ul. Al. Floriana Kobylińskiego 25, Płock                                                                       
Godzina otwarcia bram hali: 16:00

Właściwie tylko kilka dni pozostało do pierwszego gongu VI edycji Gali Sportów Walki ANGELS of FIRE. To jedno z największych sportowych wydarzeń w Polsce. Imprezy tej marki tradycyjnie już, organizowane są w Płocku.
AoF to imprezy, na których zawsze można zostać świadkiem bardzo emocjonujących pojedynków w K-1 oraz MMA. Organizatorzy zawsze przykładają dużą wagę do zapewnienia wysokiego poziomu sportowego poszczególnych pojedynków. Dlatego na każdej gali tej marki odbywają się pojedynki o najwyższe tytuły mistrzowskie. Dziś AoF to obok warszawskiej federacji KSW, druga organizacja w Polsce, organizująca od wielu lat, cykliczne rozgrywki w sportach walki. Owszem odbywają się w kraju różne inne tego typu imprezy, ale są to zazwyczaj jednorazowe eventy. Każda wcześniejsza edycja AoF miała swój niepowtarzalny charakter i miała swoich bohaterów. Jak zapowiadają organizatorzy nie inaczej będzie i tym razem na VI edycji, która ma w swojej nazwie – REDEMPTION. Osobiście nazwa ta bardzo mnie zaskoczyła? Ponieważ nie lubię długo żyć w nieświadomości, to rozmawiając z organizatorami AoF, pierwsze pytanie, jakie do nich skierowałem dotyczyło właśnie tej nazwy:
Rosomak: Witam Panów bardzo serdecznie!

Marcin Kansy, Tadeusz Kopciński: Witamy!

R: Wiem, że niechętnie zgodziliście się na to spotkanie, ponieważ macie bardzo napięte kalendarze. Ale jest kilka pytań, które bezwzględnie muszę panom zadać! 21 listopada br., czyli za przysłowiową chwilę, organizujecie kolejną galę z cyklu - ANGELS of FIRE. W nazwie gali pojawia się wyraz – REDEMPTION? O co tu chodzi?! Proszę o słowo wyjaśnienia!

TK: Jeśli sięgniemy do słownika można definicję tego wyrazu odczytać jako: wywiązanie się czy odzyskanie, można tłumaczyć ten wyraz również, jako odkupienie. Ale tak naprawdę nie o definicję tu chodzi. Poprzednią galą AoF V – Champions, zamknęliśmy pewien etap naszej działalności. Gala, która odbędzie się 21 listopada otworzy nowy rozdział. Zawodnicy biorący udział w kolejnych edycjach AoF będą to w większości Polacy. Będą to bardzo dobrzy, młodzi zawodnicy rokujący nadzieję na to iż w przyszłości zostaną gwiazdami rangi światowej. Duża część zawodników biorących udział w AoF VI swoje pierwsze starty na ringu miała na lidze - MMLKB SPARTANWEAR w Wyszogrodzie (Mazowiecka Młodzieżowa Liga Kick Boxingu), której jesteśmy organizatorami. Stworzyliśmy tym samym odpowiednie struktury dające nieograniczone wręcz możliwości kształcenia i rozwoju dla młodych zawodników. Liczymy, że kwestią niedługiego czasu jest to, że to właśnie Polacy zdominują w świecie dyscypliny sportowe takie jak K-1 czy MMA. Myślę, że nasza robota zaowocuje nie tylko dla naszej grupy, ale dla wszystkich Polaków związanych ze środowiskami sportów walki.

 MK: Potwierdzam w całości wypowiedź Tadeusza, muszę tylko dodać to, że naszej pracy bardzo pomagają sukcesy, jakie osiągają w świecie Polscy zawodnicy, tacy jak – Tomasz Drwal, Robert Jocz, Damian Grabowski, Mamed Khalidov, Mariusz Cieśliński, Łukasz Jarosz czy Tomasz Sarara. Osiągnięcia tych mistrzów są motywacją dla rzeszy młodych zawodników. Dla nas jest to również dobry przykład, że Polak, jeśli chce to potrafi. Chcemy razem z Tadeuszem organizować jak najwięcej imprez w kraju, aby młodzież miała gdzie startować i podnosić swoje kwalifikacje. Nie możemy już dłużej czekać na dość nieregularne zaproszenia na walki za granicami kraju dla Polaków.  Jeśli nikt nie zepsuje naszych planów, o naszej pracy będzie głośno nie tylko w Polsce, a owocami naszej pracy będą międzynarodowe sukcesy polskiej młodzieży.

R: No właśnie! W tym roku, jako organizatorzy wpisaliście w swoim kalendarzu roboczym organizację trzech międzynarodowych imprez i dziesięciu imprez o zasięgu krajowym! Osiemdziesiąt procent tego planu macie już zrealizowanego! Czy wy nie zapomnieliście znaczenia słowa „kryzys”?

TK: Są wyrazy, takie jak: ból czy strach, które można przypisać do jednej grupy. Jeśli ktoś mówi, że one go nie dotyczą to zapewne jest oszustem lub wariatem. Wyraz „kryzys” można śmiało zaliczyć do wyżej wspomnianej grupy. Po pierwsze to nie jest zabawa kilku gości w tworzenie zamku z piasku na plaży. AoF to projekt na długie lata i grzechem byłoby, gdyby po starcie nie było kontynuacji! Zapewne, jak większość, także i my odczuwamy skutki nadmiernie nadmuchanego, tzw. kryzysu, ale nie oznacza to, że mamy coś zamykać, czy zaniechać. Robimy dalej swoje i staramy się nie zwalniać tempa i realizujemy nasze plany. 

MK: Panie redaktorze, zapewne obecna sytuacja nie jest wygodna do budowania czegokolwiek, ale z drugiej strony jest to dobry czas dla odważnych i rozsądnych inwestorów. Jeśli dalej będziemy inwestować w nasz projekt i dalej będziemy konsekwentnie dążyć do wyznaczonych celów, osiągniemy go prędzej czy później. Co do wspomnianej przez Pana ilości imprez w sezonie 2009, to faktycznie jest to dla nas wielkie wyzwanie! Zapewne nie wszystko zrobiliśmy w stu procentach tak jak byśmy chcieli. Na pewno coś nam po drodze umknęło, a czegoś nie dokończyliśmy, dlatego korzystając z okazji chciałbym zapewnić wszystkich, którzy z nami współpracowali i tych, którzy będą współpracować w przyszłości, że dołożymy wszelkich starań i rzetelności, aby nikogo nie pominąć, urazić czy zaniedbać.
   
R: Panowie, zauważyłem pewne dość istotne zmiany w samych strukturach waszej organizacji! To Tadeusz wcześniej, jednocześnie piastował funkcje promotora i menadżera AoF. Obecnie widzę wyraźny podział ról: Tadeusz – promotor, Marcin – menadżer?

TK: Tak to prawda, nastąpił taki podział obowiązków. Uważam, że Marcin jest już od dawna gotów przejąć ode mnie część obowiązków, za które będzie odpowiadał swoim nazwiskiem. Jest przy mnie praktycznie od samego początku tworzenia marki – AoF. Większość spraw związanych z tematem i tak przechodziła przez jego ręce. Darzę go bardzo dużym zaufaniem i ufam w jego zaangażowanie w dalszą pracę. Po za tym oczekuję od Marcina powiewu nowej myśli i nowych rozwiązań. Teraz będę mógł też inaczej spojrzeć na naszą pracę. Myślę i wierzę, że ten podział wyjdzie na dobre dla AoF.

MK: Właściwie jak na razie zmiana ta niczego zasadniczo nie zmienia, ponieważ od zawsze większość spraw ważnych dla naszej organizacji była omawiana i podejmowana wspólnie. Myślę, że dalej tak będzie. Jedną ważną zmianą będzie większe otwarcie się naszej organizacji w stronę MMA, co za „rządów” Tadeusza było blokowane.  Oczywiście, że traktuję ten awans, jako osobisty sukces, ale nie popadam w wielką euforię. Kto zna bliżej Tadeusza to wie, że nie jest łatwo z nim pracować /śmiech/. Jest to człowiek z zasadami, wiele daje z siebie, ale i od innych wymaga tyle samo, dlatego wiem, że czeka mnie dużo pracy. 

R: Co lub kto wyróżni VI edycję AoF? Co nowego wniesie do historii polskich sportów walki? Jak przewidujecie Panowie, czy ta edycja będzie lepsza od poprzednich?

TK: Pytasz, bo dobrze się orientujesz w temacie i wiesz, że każda z naszych wcześniejszych gal, miała swój charakter i wnosiła coś zupełnie innego, nowego. Osobiście, trudno jest mi oceniać swoją pracę. Zresztą powiem Ci, że nie lubię określeń w kategorii: najlepsza, jedyna czy niezastąpiona. W każdą kolejną galę wkładam jednakową ilość serca, zawsze staram się dać z siebie wszystkie siły by większość uczestników czy obserwatorów wyjechała z Płocka zadowolona. Wiadomo, każda następna edycja wydaje się być lepszą od poprzedniej, ponieważ bardziej jest rozpoznawalna, bardziej medialna. Na pewno nowością jest duża ilość walk, bo aż ponad dwadzieścia. Pierwszy raz też gościmy u nas zawodnika z Brazylii. Z niecierpliwością czekam na pojedynek wieczoru, w którym dwudziestolatek z małej wioski koło Płocka – Łukasz Rajewski (Rajewski Team Płock) dzięki nam otrzymał szansę walki o tytuł Zawodowego Mistrza Świata.  Jeśli Łukasz wygra ten pojedynek to według mnie, właśnie ten wyczyn będzie w przyszłości wyróżniał VI edycję AoF.

MK: Po raz pierwszy też udało się przekonać telewizję, z którą współpracujemy do pokazania „na żywo” nie tylko walk na zasadach K-1, ale i tych na zasadach MMA. Właściwie, to udało się to Tadeuszowi, który ma niesamowity dar przekonywania, o czym niejednokrotnie przekonałem się podczas naszej współpracy. Podobnie jak Tadeusz uważam, że tym, co wyróżni AoF VI, to walka o tytuł Zawodowego Mistrza Świata, bardzo młodego zawodnika – Łukasza Rajewskiego. Przypomnijmy, że Łukasz w zeszłym roku na AoF IV zdobył tytuł zawodowego Mistrza Polski. W tym roku na AoF V zdobył tytuł Zawodowego Mistrza Europy a teraz walka o tytuł Zawodowego Mistrza Świata! A chłopak ma zaledwie 20 lat!! Nie przypominam sobie, aby wcześniej, któryś z Polaków w tak młodym wieku walczył o tak wysokie stawki!

R: Panowie, dzięki za rozmowę, nie będę już więcej zabierał Wam czasu, życzę powodzenia i bardzo udanej kolejnej imprezy.


TK: Dzięki, korzystając z okazji bardzo serdecznie zapraszam Cię na galę, jak również wszystkich kochających sporty walki z Polski i z całego Świata.

MK: Zapraszamy na trybuny, ale i przed telewizory. Zaręczam, że emocji jak zawsze nie zabraknie!


Autor tekstu: Rosomak  
Źródło: Perfekt-tv
Zmieniony ( piątek, 13 listopada 2009 )
« wstecz   dalej »

Zapraszamy na Czat
We have 15 guests online
We have 1 guest chatting